Chiński Nowy Rok – cz. 1
Marta Miłkowska, 2008-02-10 08:42
Chiński Nowy Rok – relacja z Singapuru
Przygotowania
Nadchodzące święto widać też oczywiście w sklepach i centrach handlowych, a także na ulicach, gdzie powstają liczne stoiska i stragany obsługujące zapominalskich. Można na nich znaleźć czerwone lampiony, czerwone koraliki, czerwone koperty i papierowe dekoracje… oczywiście w czerwonym kolorze.
Czerwień chroni
Warto bowiem wiedzieć, że Festiwal Wiosny obchodzony jest w wielu krajach świata – od Singapuru, przez Tajwan, Wietnam, Chiny, do Japonii i Korei. Zwyczaje różnią się nieznacznie. Czerwień i huk petard pozostają jednak wszędzie niezmienne.
Obyś był bogaty!
W tym okresie każda niemal ulica nabiera zatem niepowtarzalnie symbolicznego znaczenia. Noworoczne znaki i życzenia mają przynieść właścicielom szczęście i bogactwo – zaskakująco często wymieniane wśród noworocznych życzeń. Tutaj bezpośrednia wzmianka o pieniądzach jest jak najbardziej właściwa. Świadczą o tym liczne, towarzyszące świętu zwyczaje: w wigilię Nowego Roku dzieci dostaną od rodziców czerwone koperty z pieniędzmi, powszechnie rozdawane są czekoladki w kształcie monet, a także pomarańcze i mandarynki – symbole powodzenia i bogactwa.
/a ja rozdaje dzieciom czekoladkowe pieniadze.. dzieciom i .. Marcie
/
Rodzina najważniejsza
Mimo petard i wielobarwnych strojów powitanie Chińskiego Nowego Roku znacznie odbiega od tego, do którego Europa mnie przyzwyczaiła. Młodzi nie wychodzą tutaj na sylwestrowe zabawy. W mieście nie ma hucznych noworocznych koncertów i tańców do rana. Festiwal Wiosny spędza się w domu, z rodziną, gdzie przy zastawionym świątecznymi potrawami stole zostaną złożone życzenia i wymienione uściski.
Jedność w różności
Dopiero późnym wieczorem niektóre rodziny wyjdą na spacer do centrum miasta. Tam, a także w Chinatown, wśród radosnego tłumu ma miejsce uroczysta i raczej spokojna gala, oraz głośny i zupełnie niespokojny targ. Na ulicach stoją wielkie kosze z orzechami i pestkami dyni, pomarańcze i stragany z wyprzedażą supertanich chińskich ubrań.
Co chwila spotkać można przeróżnych magików – przepowiadają przyszłość z kart, sprzedają chińskie wróżby i wszyscy powalająco się uśmiechają. Here, lady! – słyszę obok siebie – One dolar.- Za cenę jednego dolara stojąca obok maszyna zeskanuje moje linie papilarne. Nie ma pewniejszej wróżby.
Obok mogę kupić chińskie amulety, stojące zaraz koło posągów Buddy i figurek Matki Boskiej. Postępująca akulturacja. Równość etniczna i religijna to przecież jedna z najważniejszych wizytówek Singapuru.
Rok szczura
Dochodzi północ. Tłum powoli przemieszcza się spod sceny i ze straganów do miejsca, gdzie za chwilę nastąpi przedstawienie. Taniec zimnych ogni rozświetli niebo, by po raz kolejny móc sobie życzyć Xin nian kuai le! Nadchodzi Rok Szczura – według astrologów idealny czas na życiowe zmiany. Dzisiejsze postanowienia na pewno będą pomyślne. Więc może warto spróbować?
Więcej na:
http:/miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,4912788.html

