Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Chiński Nowy Rok – cz. 1

Marta Miłkowska, 2008-02-10 08:42

Chiński Nowy Rok – relacja z Singapuru

Do Europejskich mediów co roku na przełomie stycznia i lutego dochodzą wiadomości o hucznej zabawie związanej z witaniem Nowego Roku w Azji. Chiński Nowy rok, inaczej zwany Festiwalem Wiosny, świętowany jest jednak tak naprawdę przez 15 dni. A dodając jeszcze przedświąteczne przygotowania można mówić o prawie 2 miesiącach. Ja przedstawiam jego dwie odsłony – wigilijna, zaskakująco w wigilię mego osobistego święta wypadającą i wielką paradę wyznaczającą 9 dzień uroczystości. Reszta odbywa się w zasadzie w zaciszu domowego ogniska i trudno do niej dotrzeć..

Przygotowania

Już na początku stycznia drzwi domów, szkół i urzędów przystroiły czerwonozłote symbole. Oznaczające odpowiednio nadejście wiosny i powodzenie. Trudno znaleźć dom bez czerwonych dekoracji.. Nad głowami zawisły poziomkowe lampiony i czerwone wstęgi. Miasto rozweselało. Chiński Nowy Rok już w końcu za miesiąc!

Nadchodzące święto widać też oczywiście w sklepach i centrach handlowych, a także na ulicach, gdzie powstają liczne stoiska i stragany obsługujące zapominalskich. Można na nich znaleźć czerwone lampiony, czerwone koraliki, czerwone koperty i papierowe dekoracje… oczywiście w czerwonym kolorze.

Równocześnie z wywieszeniem kolorowych dekoracji rozpoczyna się okres porządków i spłacania długów. Wypełniamy ostatnie przyrzeczenia. Robimy kolejne. Wymiatamy wszelkie brudy z domu i z życia. “Sprzątanie w Nowy Rok przynosi nieszczęście” – przypominają mi znajomi ze szkoły. – “Musisz zrobić to wcześniej. I zawieś kartkę z życzeniem na drzewku marzeń.”

Czerwień chroni

Chiński Nowy Rok związany jest z legendą o bestii Nian, która przed wiekami zaczęła nękać ludzi. Mieszkańcy zagrożonych miast poradzili sobie z potworem dopiero, gdy zauważyli iż ten boi się czerwonego koloru i odgłosu petard. Na pamiątkę tego zdarzenia Chińczycy – i nie tylko – do dziś co roku ubierają miasta w czerwone szaty a w wigilię święta odpalają petardy.

Warto bowiem wiedzieć, że Festiwal Wiosny obchodzony jest w wielu krajach świata – od Singapuru, przez Tajwan, Wietnam, Chiny, do Japonii i Korei. Zwyczaje różnią się nieznacznie. Czerwień i huk petard pozostają jednak wszędzie niezmienne.

Obyś był bogaty!

/Chinatown, Singapur/

/Chinatown, Singapur/

W tym okresie każda niemal ulica nabiera zatem niepowtarzalnie symbolicznego znaczenia. Noworoczne znaki i życzenia mają przynieść właścicielom szczęście i bogactwo – zaskakująco często wymieniane wśród noworocznych życzeń. Tutaj bezpośrednia wzmianka o pieniądzach jest jak najbardziej właściwa. Świadczą o tym liczne, towarzyszące świętu zwyczaje: w wigilię Nowego Roku dzieci dostaną od rodziców czerwone koperty z pieniędzmi, powszechnie rozdawane są czekoladki w kształcie monet, a także pomarańcze i mandarynki – symbole powodzenia i bogactwa.

/a ja rozdaje dzieciom czekoladkowe pieniadze.. dzieciom i .. Marcie ;) /

Rodzina najważniejsza

Mimo petard i wielobarwnych strojów powitanie Chińskiego Nowego Roku znacznie odbiega od tego, do którego Europa mnie przyzwyczaiła. Młodzi nie wychodzą tutaj na sylwestrowe zabawy. W mieście nie ma hucznych noworocznych koncertów i tańców do rana. Festiwal Wiosny spędza się w domu, z rodziną, gdzie przy zastawionym świątecznymi potrawami stole zostaną złożone życzenia i wymienione uściski.

Jedność w różności

Dopiero późnym wieczorem niektóre rodziny wyjdą na spacer do centrum miasta. Tam, a także w Chinatown, wśród radosnego tłumu ma miejsce uroczysta i raczej spokojna gala, oraz głośny i zupełnie niespokojny targ. Na ulicach stoją wielkie kosze z orzechami i pestkami dyni, pomarańcze i stragany z wyprzedażą supertanich chińskich ubrań.

Co chwila spotkać można przeróżnych magików – przepowiadają przyszłość z kart, sprzedają chińskie wróżby i wszyscy powalająco się uśmiechają. Here, lady! – słyszę obok siebie – One dolar.- Za cenę jednego dolara stojąca obok maszyna zeskanuje moje linie papilarne. Nie ma pewniejszej wróżby.

Obok mogę kupić chińskie amulety, stojące zaraz koło posągów Buddy i figurek Matki Boskiej. Postępująca akulturacja. Równość etniczna i religijna to przecież jedna z najważniejszych wizytówek Singapuru.

Rok szczura

Dochodzi północ. Tłum powoli przemieszcza się spod sceny i ze straganów do miejsca, gdzie za chwilę nastąpi przedstawienie. Taniec zimnych ogni rozświetli niebo, by po raz kolejny móc sobie życzyć Xin nian kuai le! Nadchodzi Rok Szczura – według astrologów idealny czas na życiowe zmiany. Dzisiejsze postanowienia na pewno będą pomyślne. Więc może warto spróbować?

Więcej na:
http:/miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,4912788.html

Portal Fotal.pl

Skomentuj


 

Bad Behavior has blocked 8 access attempts in the last 7 days.